Propozycja zabawy edukacyjnej dla polityków i dyplomatów

Można wydrukować (lub w inny sposób przekopiować) dowolnie duży format w kolorze aktualnego rysunku przedtawiającego cywilizacyjną i kulturową sytuację zastaną, a następnie oznaczać flagami i/lub herbami miejsca na rysunku w zależności od własnych przemyśleń na ten temat. Ważne przy tym jest to, żeby nie obciążać przy tym kręgosłupa, czyli niezbędna jest do tego tablica lub format musi być taki, żeby można było po nim chodzić i ustawiać 'boje'. Można też próbować łatać. Można też zrobić taki bardzo duży rysunek z plastiku z recyklingu w małych elementach o gładkich ścianach bocznych, czyli innych niż puzzle, z elementami do uzupełniania, w dowolnie ustalonej ujednoliconej formie tych elementów na jej krawędziach (np. tylko kwadraty, lub tylko prostokąty o takim, a takim wymiarze), do wygodnego chodzenia po nich oraz do pożyczania (uzasadnienia moralne: 1. jeśli chodzimy w Stolicy Apostolskiej, a także w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie po herbach papieskich, a moje zauważenie, że to może być problem, pozostało bez echa, trzeba domniemywać, że widocznie tak jest dobrze, zwłaszcza że można to wytłumaczyć jako nawiązanie do gestu Pana Jezusa umywania Apostołom nóg w czasie Ostatniej Wieczerzy, 2. tam, gdzie przelała się ogromna ilość krwi męczenników za wiarę, stąpamy po ziemi zmieszanej z tą krwią i/lub jeśli chodzimy po ziemi w państwie, które przyjęło chrzest, na pewno można też chodzić po cywilizacjach (to jest skrót myślowy), 3. kościoły katolickie budowane są najczęściej na planie krzyża [łacińskiego, greckiego] ze względu na dzieło naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, który chce, żebyśmy się chronili w Jego ranach). W mojej wrażliwości opcja 'chodzenia po' nie za bardzo się mieści. Jeślibym jednak miała zaproponować coś od siebie (w sensie: coś co jest całkowicie zgodne z moją osobowością), to do możliwości pierwszej dodałabym też propozycję: wykonania ściany, nie wspinaczkowej, ale z dostępem za pomocą zwyżki, więc to też by można.

Wyrażam zgodę na korzystanie z tego mojego rysunku (będzie aktualizowany spontanicznie) w wymienionych wyżej celach edukacyjnych, niekomercyjnie, czyli na użytek własny.

Dodatkowe wyjaśnienie: odrzucam całkowicie koncepcję, którą proponuje „analiza transakcyjna” o „wewnętrznym dziecku”, więc z całą pewnością nie chodzi w tej zabawie o możliwość dla dorosłych pobawienia się w zakresach ich zainteresowań. Uważam za św. Pawłem Apostołem, że z dzieciństwa całkowicie się wyrasta, a zasymilowaną pozostałością własnego dzieciństwa w wieku dojrzałym jest nieoderwana od osobowości umiejętność zabawy, którą można wykorzystać do zastanawiania się nad sprawami ogólnoludzkimi, a do takich należy ochrona życia ludzkiego i godności ludzkiej od poczęcia do naturalnej śmierci.